Półkolonie zakończone

August 17th, 2002

Rozdanie dyplomów sponsorom, występy dzieci oraz spotkanie z wiceprezydent Bydgoszczy Elżbietą Krzyżanowską stanowiły oficjalne zakończenie trwających od 5 sierpnia bezpłatnych półkolonii integracyjnych. Wzięło w nich udział 50 dzieci z osiedla Szwederowo oraz Szkoły Podstawowej nr 1. “Staraliśmy się zapewnić dzieciom jak najwięcej atrakcji, co udało się dzieki hojnemu wsparciu sponsorów. Dzieci specjalnej troski wraz z innymi bawiły się doskonale – mówi Danuta Rokita – Borawska, dyrektor SP nr 1. Dzieci zapytane o to, co najbardziej im się podobało, bez zastanowienia odpowiadają, że wycieczki do Myślęcinka i Źnina, wyjścia na basen, a przede wszystkim do kina.

Autor artykułu: pa

Telegram. Stop.

August 17th, 2002

Wraz z końcem tegorocznych wakacji Telekomunikacja Polska i Poczta Polska przestaną oferować usługi telegraficzne. Niezmiernie popularny kiedyś sposób przekazywania ważnych informacji, jakim był telegraf, odchodzi do lamusa. Co zamiast niego – sms, internet czy może wan?

Telegramów nie nadaje się już w Niemczech, Finlandii i Austrii. Proces wycofywania tego sposobu komunikowania się postępuje w całej Europie. W Polsce usługi telegraficzne mają historię sięgającą początku dwudziestego wieku. Telegrafiści posługiwali się aparatem Morse’a, by następnie przejść na dalekopisy. Przesyłali wiadomości o śmierci, narodzinach, weselach i pogrzebach. O wszystkim, co nie cierpiało zwłoki. Telegram docierał wszędzie tam, gdzie telefon nie był powszechny. Był też uznawany za elegancki sposób informowania o ważnych wydarzeniach, stąd miliony sztuk telegramów każdego roku.

Kiedy w 1989 roku przedsiębiorstwo Poczta Polska Telegraf i Telefon rozpadło się na dwie niezależne firmy, czyli TP SA i PP, zaczęły się problemy z telegramami.

- Wynika to z faktu, że Poczta Polska jest wykonawcą usługi telegraficznej, a TP SA jej zleceniodawcą – wyjaśniają w Biurze Obsługi Klienta Poczty Polskiej w Bydgoszczy. – TP SA chce jak najszybciej wycofać się z tej umowy, by nie ponosić kosztów. Można to zrozumieć, ale nie zmienia to faktu, że wielu klientów nie może przeboleć odejścia telegramów.

Obecnie za siedem słów na telegramie klient płaci osiemdziesiąt pięć groszy. To bardzo niewiele.

- By telegram z taką liczbą słów był dla nas zyskowny, musiałby kosztować około jedenastu złotych – wyjaśnia Witold Rataj, rzecznik TP SA. – Nie możemy pozwolić sobie na takie straty. Zawiesimy więc świadczenie usług telegraficznych od pierwszego września bieżącego roku.

Na bruk
- Telegram to anachronizm, który umrze śmiercią naturalną – przyznaje Michał Molenda, student Akademii Bydgoskiej. Podobnie myśli wielu młodych ludzi. Telegramy to dla nich historia, kawałki papieru schowane w rodzinnych albumach ze zdjęciami. – Mama zostawiła jeden, w którym informuje ojca o moim narodzeniu. Ja nigdy nie wysłałem telegramu. Po co, skoro są telefony, internet i sms-y?

Właśnie. Po co? Dostępność ludzi do telefonów stacjonarnych i komórkowych w Polsce jest przecież bardzo duża. A i z internetem nie jest źle, szczególnie wśród młodych osób.
- Dlatego właśnie Poczta Polska chce samodzielnie wprowadzić elektroniczny telegram, który byłby konkurencyjny w stosunku do sms-ów, e-maili i rozmów telefonicznych – podkreśla Grzegorz Nowosielski z biura prasowego Poczty Polskiej. Poczta oprze nową usługę na budowanej właśnie sieci komputerowej WAN, która ma połączyć wszystkie placówki pocztowe w kraju. – Oczywiście usługa, która wstępnie nazywamy e-telegram, będzie droższa od obecnej. Wszystkie szczegóły ujawnimy po pierwszym września. Na razie trwają wewnętrzne ustalenia i opracowywanie strategii.

Na pewno wiadomo, że przez likwidację usług telegraficznych z pracy w TP SA i Poczty Polskiej odejdzie do końca tego roku kilka tysięcy osób. W oddziałach bydgoskich obu firm już zaczęła się redukcja zatrudnienia.

Autor artykułu: AB

Pomoc dla południa!

August 16th, 2002

Bydgoskie biuro Caritas Polska i Zarząd Okręgowy Polskiego Czerwonego Krzyża rozpoczęły właśnie zbiórkę pieniędzy dla ofiar powodzi w Czechach, Austrii i Niemczech. Liczy się każda ofiarowana na ten cel złotówka.

- Patrząc na ogrom nieszczęść u naszych południowych sąsiadów, PCK zwraca się z ogromną prośbą do społeczeństwa o wsparcie finansowe dla ludności Czech, Austrii i Niemiec dotkniętej nieszczęściem powodzi. To nikt inny, ale właśnie te państwa pomagały Polsce podczas powodzi w 1997 i 2001 roku – twierdzi Aleksander Filuk, dyrektor Biura Zarządu Okręgowego PCK w Bydgoszczy.

W imieniu PCK prosi on o dokonywanie wpłat dla ofiar powodzi na południu Europy na konto:

BIG bank Gdański SA I O. warszawa 11602202 0000 0000 2987 4225, z dopiskiem “Powódź na południu”.

Z apelem do wszystkich ludzi dobrej woli, którzy mogą pomóc ofiarom powidzi w Czechach, zwraca się także bydgoskie biuro Caritas Polska. Pieniądze na pomoc ofiarom powodzi można wpłacać (bez prowizji) na konto:

Caritas Polska, Skwer Kard. S. Wyszyńskiego 6, warszawa
PKO BP SA I O/Centrum w Warszawie
nr 90 10201013 122640130 z dopiskiem “Powódź w Czechach”.
Caritas informuje, że ofiary można składać również w bydgoskim biurze tej instytucji przy ul. Cienistej 2 (w dniach powszednich od godz. 10.00 d0 14.00)

Autor artykułu: .

Awanse i reformy

August 16th, 2002

Z okazji Święta Wojska Polskiego w Bydgoszczy przebywał w środę wiceminister obrony narodowej Janusz Zemke.

- Po raz pierwszy od siedmiu lat polska armia jest bez długów – podkreślił wiceminister dodając, że nadszedł czas na reformę szkolnictwa wojskowego, które jest zbyt rozbudowane w stosunku do wielkości armii.

J. Zemke zapowiedział też, że wkrótce w jednostkach pojawi się 300 nowych samochodów osobowo-terenowych, po nich przyjdzie kolej na transportery opancerzone. Jeszcze w tym roku zapadnie decyzja o wyborze wielozadaniowego samolotu bojowego.

W Muzeum Tradycji Pomorskiego Okręgu Wojskowego wiceminister wręczył odznaczenia i akty mianowania na wyższe stopnie. Pięć osób mianowano na pułkownika, 28 na podpułkownika, 70 na majora, 148 na kapitana, 90 na porucznika, ponadto 505 – na chorążego i 500 osób – na podoficera. Jednym z uhonorowanych był niedawny brązowy medalista Mistrzostw Europy w lekkiej atletyce Artur Kohutek. Młodszy chorąży Kohutek otrzymał medal Ministra Obrony Narodowej.

W Muzeum Tradycji Pomorskiego Okręgu Wojskowego wręczył on odznaczenia i akty mianowania na wyższe stopnie. Pięć osób mianowano na pułkownika, 28 na podpułkownika, 70 na majora, 148 na kapitana, 90 na porucznika, ponadto 505 – na chorążego i 500 osób – na podoficera.

Autor artykułu: jar

Włoskie lato

August 16th, 2002

Włoskie lato – pod takim hasłem odbyła się w Bydgoszczy kolejna już impreza zorganizowana przez Towarzystwo Polsko – Włoskie. W naszym mieście można było degustować przysmaki kuchni włoskiej. Na stołach w restauracji przy ul. Gdańskiej pojawiły się m.in. słynne włoskie pasty. Dla miłośnikow kultury włoskiej z recitalem operowym wystąpił tenor Jarosław Wiewióra. Włoskie lato w naszym mieście nie mogło obejść się bez pokazu tamtejszej mody, a także fryzur (w wykonaniu znanego bydgoskiego fryzjera Roberta Gotowskiego) i makijażu.

Autor artykułu: .

Dymiący balkon

August 14th, 2002

Lato spędzane w mieszkaniu w bloku nie należy do przyjemności. Jeszcze gorzej jest, gdy sąsiedzi nawzajem uprzykrzają sobie letnie wieczory. O tym, że dzieje się tak nader często, świadczą telefony wielu mieszkańców bydgoskich osiedli. Głównie skarżących się na swoich sąsiadów biesiadujących na balkonach przy wieczornym grillu.

-Nie mam nic przeciwko grillom. Jednak pod warunkiem, że nie są one rozpalane na balkonach – mówi zirytowany Czytelnik. – Wówczas dym jest wszędzie. I nie chodzi nawet o to, że nie można spokojnie posiedzieć na tarasie. W takim momencie nie ma co nawet marzyć o otwarciu okna. Całe mieszkanie byłoby zadymione.

Nie mogąc porozumieć się ze współmieszkańcami, wrogowie balkonowego grilla zastanawiają się nad innymi sposobami ukrócenia uciążliwych praktyk. Jedną z nich może być wezwanie patrolu Straży Miejskiej.

-Tylko zagrożenie pożarowe może stanowić powód do interwencji – wyjaśnia Jarosław Wolski z bydgoskiej Straży Miejskiej. -W tym roku jeszcze nie zdarzyło się nam interweniować w sprawie grilla rozpalonego na balkonie. Jeśli jednak istnieje ryzyko powstania pożaru, wtedy tak my, jak i straż pożarna, mamy pełne prawo wystawić mandat. Interpretacja zagrożenia pożarem jest przy tym dość dowolna. Potencjalne niebezpieczeństwie mogą stanowić nie tylko łatwopalne środki chemiczne, na przykład farby. – Przyczyną ewentualnego pożaru może być choćby firanka – tłumaczy Jarosław Wolski. – Jeśli okno jest otwarte, a przy tym wieje wiatr, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo pożaru.

Zdaniem strażnika, wezwanie patrolu straży nie zawsze rozwiązuje problem. -Nasza interwencja niekoniecznie musi służyć mieszkańcom. Jeśli nie będziemy mieli podstaw do wystawienia mandatu, nie możemy również wymóc zgaszenia grilla. Zatem my pojedziemy, a problem pozostanie. Wiem z własnego doświadczenia, że takie wizyty służb mundurowych mogą bardziej zaszkodzić, niż pomóc. Kończą się sąsiedzkimi waśniami.

Autor artykułu: aż

Autobusem inaczej

August 14th, 2002

16 i 17 sierpnia (piątek i sobota), w związku z robotami kanalizacyjnymi w okolicach ulicy Fredry zmienione zostaną trasy przejazdu autobusów linii 60 i 31N.

Linia autobusowa nr 60 w kierunku Osowej Góry skierowana zostanie ulicami: Hetmańską, Warszawską, Zygmunta Augusta. W kierunku osiedla Bartodzieje ulicami: Fredry, Warszawską, Zygmunta Augusta, Sowińskiego, Mazowiecką. Linia nr 31N w kierunku ul. Toruńskiej nie ulegnie zmianie, zaś w kierunku osiedla Leśnego przebiegać będzie ulicami: Fredry, Warszawską, Zygmunta Augusta, Sowińskiego i Mazowiecką. Przystanek linii 31N w okolicach dworca PKP przeniesiony zostanie na ul. Warszawską przed ul. Zygmunta Augusta. Przystanek na ul. Fredry zostanie zlikwidowany.

Autor artykułu: Autobusem inaczej

Bezpieczny dom

August 14th, 2002

Letnie wyjazdy, zamiast miłych wspomnień, często owocują wieloma kłopotami. Wracając do domowego zacisza zderzamy się nieraz z szarą rzeczywistością w postaci splądrowanego mieszkania.

-W samym lipcu tego roku wszczęliśmy 1243 postępowania w związku z kradzieżą z włamaniem – informuje aspirant sztabowy Katarzyna Witkowska z zespołu prasowego Komendanta Wojewódzkiego Policji. Statystyki nie pokazują, jak duży procent tej liczby stanowią włamania do mieszkań i domów. -Dane uwzględniają także włamania do samochodów, zatem nie można określić dokładnie, ile z wszczętych postępowań dotyczy właśnie ograbionych mieszkań – wyjaśnia K. Witkowska.

Wakacje, zdaniem policji, są czasem wymarzonym dla przestępców. I chociaż nigdy nie można się całkowicie zabezpieczyć przed włamaniem, jest wiele sposobów na zmniejszenie ryzyka.

-Należy pamiętać o kilku podstawowych zasadach – wyjaśnia K. Witkowska. – Najlepiej jest zostawić sąsiadom, pod warunkiem, że mamy do nich pełne zaufanie, klucze do naszego mieszkania. Podczas naszej nieobecności powinni oni zabierać spod naszych drzwi wszystkie reklamy. Wyjmować korespondencję ze skrzynki. Powinni wykonywać takie czynności, które wskazywałyby na to, że dom żyje. Mam tu na myśli otwieranie okien i zapalanie świateł o różnych porach.
Katarzyna Witkowska przypomina także o konieczności wywiezienia cennych rzeczy do rodziny lub przyjaciół. -Tak samo róbmy z pieniędzmi. Nie trzymajmy ich w domu lecz w banku. Tam jest dla nich bardziej odpowiednie miejsce. Przestrzeżmy też dzieci, żeby nie opowiadały przed wyjazdem na prawo i lewo dokąd i na jak długo wyjeżdżają z rodzicami i jakich to cudów nie mają w domu. Takie opowieści bardzo szybko trafiają do uszu złodzieja – mówi Katarzyna Witkowska.

Autor artykułu: aż

Więcej stażystek w policji

August 12th, 2002

Komenda Miejska Policji w Bydgoszczy przyjmie jeszcze dzięwięć stażystek w ramach programu Pierwsza praca. Dwa tygodnie temu panie trafiły do komisariatów, teraz absolwentki będą porządkować papiery u samego komendanta miejskiego.

Program, finansowany przez Powiatowy Urząd Pracy, po raz pierwszy jest realizowany z udziałem Komendy Miejskiej. Przyjęła ona już 11 młodych kobiet – absolwentek szkół średnich, pomaturalnych i wyższych, które trafiły na policyjne doły, czyli do komisariatów. Przez najbliższe cztery miesiące stażystki będą wykonywać prace kancelaryjno – archiwizacyjne.

Teraz do tej grupy dołączy dziewięć następnych pań. – Stażystki od połowy sierpnia będą zatrudnione w różnych sekcjach komendy miejskiej – zapowiada zastępca komendanta miejskiego w Bydgoszczy podinsp. Wojciech Rygiewicz.

Autor artykułu: jar

Ukradli telefon…

August 12th, 2002

Od kilku miesięcy regularnie, co kilka dni nie działają telefony w różnych rejonach miasta. Nie jest to jednak wina Telekomunikacji, lecz złodziei kradnących i przecinających kable.

- Czasem zdarza się, że telefon jest głuchy nawet przez cały dzień, jakiś czas temu nie mieliśmy łączności ze światem aż kilka dni. W biurze napraw powiedziano mi, że jest to wina złodziei, którzy ukradli kable – skarży się mieszkaniec Piasków.

Złodzieje stanowią od wielu lat główne utrapienie zarówno Telekomunikacji Polskiej S. A., jak i jej abonentów. Kradzieże kabli komunikacyjnych oraz dewastacje są najczęstszą przyczyną awarii telefonów. Zatrważająca jest bezmyślność przestępców. Uszkodzili ostatnio m. in. łącze szpitala onkologicznego w Bydgoszczy.

Kable telekomunikacyjne zrobione są z fosforobrązu jednak w skupach zaliczane są do miedzi, której cena waha się w okolicach 5 zł za kilogram. Jak dowiedzieliśmy się w jednym z bydgoskich skupów metali kolorowych, złodzieje z reguły sprzedają swoje łupy poza miastem, bojąc się kontroli oraz złapania na gorącym uczynku. Coraz częściej bowiem TP S.A. we współpracy z policją zapobiegają takim przypadkom.
- Od pewnego czasu nasze grupy interwencyjne wraz z policją prowadzą monitorowanie tych fragmentów sieci, które są najbardziej narażone na kradzieże i zniszczenia. Dzięki temu nie dochodzi już tak często, jak przed paroma latami do kradzieży, a jedynie do przecięci linii. To jednak wystarczy, aby pozbawić wiele domów i instytucji łączności – mówi Mirosława Chabowska z bydgoskiego Obszaru TP.

Zuchwałość przestępców nie zna granic. – Tylko od stycznia zanotowaliśmy kradzieże ponad 200 kabli. Za kradzież wartości powyżej 250 zł grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Zaś w przypadku mniejszych wykroczeń, których jest znacznie więcej, kara aresztu, pozbawienia wolności lub grzywny – tłumaczy asp. sztab. Katarzyna Witkowska z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Autor artykułu: pa