Wraz z końcem tegorocznych wakacji Telekomunikacja Polska i Poczta Polska przestaną oferować usługi telegraficzne. Niezmiernie popularny kiedyś sposób przekazywania ważnych informacji, jakim był telegraf, odchodzi do lamusa. Co zamiast niego – sms, internet czy może wan?
Telegramów nie nadaje się już w Niemczech, Finlandii i Austrii. Proces wycofywania tego sposobu komunikowania się postępuje w całej Europie. W Polsce usługi telegraficzne mają historię sięgającą początku dwudziestego wieku. Telegrafiści posługiwali się aparatem Morse’a, by następnie przejść na dalekopisy. Przesyłali wiadomości o śmierci, narodzinach, weselach i pogrzebach. O wszystkim, co nie cierpiało zwłoki. Telegram docierał wszędzie tam, gdzie telefon nie był powszechny. Był też uznawany za elegancki sposób informowania o ważnych wydarzeniach, stąd miliony sztuk telegramów każdego roku.
Kiedy w 1989 roku przedsiębiorstwo Poczta Polska Telegraf i Telefon rozpadło się na dwie niezależne firmy, czyli TP SA i PP, zaczęły się problemy z telegramami.
- Wynika to z faktu, że Poczta Polska jest wykonawcą usługi telegraficznej, a TP SA jej zleceniodawcą – wyjaśniają w Biurze Obsługi Klienta Poczty Polskiej w Bydgoszczy. – TP SA chce jak najszybciej wycofać się z tej umowy, by nie ponosić kosztów. Można to zrozumieć, ale nie zmienia to faktu, że wielu klientów nie może przeboleć odejścia telegramów.
Obecnie za siedem słów na telegramie klient płaci osiemdziesiąt pięć groszy. To bardzo niewiele.
- By telegram z taką liczbą słów był dla nas zyskowny, musiałby kosztować około jedenastu złotych – wyjaśnia Witold Rataj, rzecznik TP SA. – Nie możemy pozwolić sobie na takie straty. Zawiesimy więc świadczenie usług telegraficznych od pierwszego września bieżącego roku.
Na bruk
- Telegram to anachronizm, który umrze śmiercią naturalną – przyznaje Michał Molenda, student Akademii Bydgoskiej. Podobnie myśli wielu młodych ludzi. Telegramy to dla nich historia, kawałki papieru schowane w rodzinnych albumach ze zdjęciami. – Mama zostawiła jeden, w którym informuje ojca o moim narodzeniu. Ja nigdy nie wysłałem telegramu. Po co, skoro są telefony, internet i sms-y?
Właśnie. Po co? Dostępność ludzi do telefonów stacjonarnych i komórkowych w Polsce jest przecież bardzo duża. A i z internetem nie jest źle, szczególnie wśród młodych osób.
- Dlatego właśnie Poczta Polska chce samodzielnie wprowadzić elektroniczny telegram, który byłby konkurencyjny w stosunku do sms-ów, e-maili i rozmów telefonicznych – podkreśla Grzegorz Nowosielski z biura prasowego Poczty Polskiej. Poczta oprze nową usługę na budowanej właśnie sieci komputerowej WAN, która ma połączyć wszystkie placówki pocztowe w kraju. – Oczywiście usługa, która wstępnie nazywamy e-telegram, będzie droższa od obecnej. Wszystkie szczegóły ujawnimy po pierwszym września. Na razie trwają wewnętrzne ustalenia i opracowywanie strategii.
Na pewno wiadomo, że przez likwidację usług telegraficznych z pracy w TP SA i Poczty Polskiej odejdzie do końca tego roku kilka tysięcy osób. W oddziałach bydgoskich obu firm już zaczęła się redukcja zatrudnienia.
Autor artykułu: AB