Archive for August, 2002

Spotkania z komputerem

Thursday, August 22nd, 2002

Sporo chętnych odwiedza w wakacyjne dni młodzieżowe domy kultury. Od lat dużym zainteresowaniem cieszą się spotkania z komputerem. Wczoraj do MDK 4 przyszło kilkudziesięciu młodych bydgoszczan. Większość z nich to młodzi chłopcy, którzy zdają się najbardziej wyczekiwać na tego typu zajęcia. W gościnnych salach przy ulicy Dworcowej przez kilka godzin surfowali po internecie, sprawdzali się w najnowszych grach komputerowych i rozmawiali o elektronicznych nowinkach. Ci, którzy wolą rozrywki dla ciała wybrali odbywające się w tym czasie ćwiczenia na siłowni i grę w bilard.

Autor artykułu: .

Zerówka na wakacjach

Thursday, August 22nd, 2002

Uczniowie odliczają dni do końca wakacji, zaś przed studentami jeszcze ponad miesiąc laby. Wielu z nich jednak już wcześniej spotka się z kolegami z roku. A wszystko to za sprawą obozów integracyjnych dla pierwszych – i nie tylko – roczników. Obozy dla żaków organizują bydgoskie uczelnie oraz stowarzyszenia.

Bogatą ofertę dla swoich kolegów ma Samorząd Studencki Akademii Techniczno – Rolniczej. Uczelnia oferuje dwa wyjazdy: do Zakopanego i Chorwacji. Pierwszy z nich odbędzie się w dniach 1 – 10 września. Za 299 złotych organizator oferuje przejazd pociągiem, wyżywienie i pobyt w pokojach kilkuosobowych. Młodzi będą mogli się integrować podczas imprez, gier sportowych, wędrówek po górach, zakupów w Słowacji i spotkań z wykładowcami, którzy już zapowiedzieli swój przyjazd. Żacy ATR, którzy w tym roku nie byli jeszcze na wakacjach mogą połączyć przyjemne z pożytecznym i wybrać się na obóz do Chorwacji (11-22.09). Za 429 złotych spędzą 10 dni nad Adriatykiem, zakwaterowani w kilkunastoosobowych namiotach. Na obozie młodzi mogą liczyć na całodniową wyprawę kajakową oraz pływanie na windsurfingach. Każdy student roku zerowego lub straszy, który chce skorzystać z tych propozycji powinien zadzwonić do przewodniczącego SS ATR Dominika Wiśniewskiego pod nr 0504 255 537.

Ofertę dla swoich młodszych kolegów ma także Samorząd Studencki Akademii Bydgoskiej – od 2 -12.09 w Łebie trwać będzie obóz adaptacyjny. Organizatorzy zapewniają zakwaterowanie w pokojach dwuosobowych, dyskoteki, zabawy przy ognisku oraz zwiedzanie krajobrazowych atrakcji polskiego wybrzeża. Wakacje ze studentami AB kosztują 399 złotych, zaś zainteresowani mogą uzyskać potrzebne informacje pod nr tel. 360 24 85.

Na bliższe poznanie ze studentami różnych uczelni mogą liczyć ci, którzy wyjadą na obóz w Bory Tucholskie. Organizatorem wakacyjnego spotkania dla żaków są Diecezjalny Ośrodek Duszpasterstwa Akademickiego “Martyria” i Stowarzyszenie Katolickiej Młodzieży Akademickiej “Pokolenie”. 1. września rozpocznie się tygodniowy obóz w Ocyplu. Za 169,99 organizatorzy zapewniają wyżywienie, zakwaterowanie oraz moc atrakcji. Zgłoszenia na wyjazd przyjmuje Centrum Kultury Katolickiej “Wiatrak”, gdzie uzyskać można dodatkowe informacje – tel. 346 31 90

Autor artykułu: mż

Maraton w 7 godzin!

Thursday, August 22nd, 2002

W Toruniu odbył się cross – maraton na trasie, liczšcej 42 km 195 m. Był to bardzo trudny i morderczy bieg, do którego przystšpiło ostatecznie 105 zawodniczek i zawodników. Każdy maratończyk miał do pokonania trasę ponad 32 okršżeń o długoœci 1.306 m, o 150 metrowym podbiegu. Biegacze wystartowali do biegu o godz. 9.00, a w południe temperatura wynosiła ponad 30 stopni.

W kategorii pań zdecydowane zwycięstwo odniosła Beata Dutkiewicz (TKKF Kolejarz Bydgoszcz), która pokonała trasę w czasie 3.46.39 godz., przed Barbarš Szlachetkš (AZS AWF Wrocław) – 4.06.11 godz., trzecie miejsce zajęła Irena Lasota (Wałcz) – 4.32.30 godz., a na czwartej pozycji bieg ukończyła Janina Klockowska ze Żnina w czasie 4.35.40 godz. Dalsza kolejnoœć: 5. Dorota Smakala (KB Reebok Warszawa) – 4.42.23 godz., 6. Ewa Kowalska (Rekreacja Toruń) – 5.05.40 godz., 7. Jadwiga Wichrowska (Rekreacja-Centrostal Toruń) – 5.34.00 godz., 8. Alina Podbielska (Rekreacja) – 6.02.30 godz., 9. Barbara Gil (Kasztelan Sierpc) – 6.15.20 godz., 10. Katarzyna Szlachetka (Jelcz Laskowice) – 6.15.20 godz..
W kategorii mężczyzn triumfował Krzysztof Bartkiewicz (Toruń) w czasie 2.50.51 godz. przed Leszkiem Marcinkiewiczem (Orlęta Aleksandrów Kujawski) – 3.11.20 godz., trzeci był Przemysław Torłop (Gdańsk) – 3.3.20.14 godz. Kolejne lokaty: 4. Andrzej Burek (Maraton Szczecin) – 3.21.14 godz., 5. Ryszard Knitter (ZM Skiba Wodocišgi Chojnice) – 3.23.17 godz., 6. Jacek Szulc (Stolno) – 3.24.45 godz., 7. Patryk Gramont (Kraków) – 3.26.54 godz., 8. Janusz Trybuszewski (Start Brzozówka) – 3.27.54 godz., 9. Andrzej Grzebała (KRB “Eko” Łomża) – 2.38.08 godz., 10. Jacek Hirsch (KMM UMK Toruń) – 3.33.24 godz.

Ciekawostkš jest fakt, że ostatni na mecie Robert Piwoński z Torunia zameldował się w czasie 7.10.13 godz. Biegał również Amerykanin z Chicago – Wolf Werling, który w czasie 3.54.38 godz. uplasował się na 28 pozycji. Najmłodszym uczestnikiem maratonu był Piotr Spychalski – 6 lat, który przebiegł symbolicznie jedno okršżenie, a najstarszym maratończykiem był toruńczyk Jerzy Preizner, liczšcy 79 lat. Ponadto 8-letni Artur Górnowicz z Chojnic cały dystans maratonu przejechał na rowerze. Głównymi organizatorami crosu – maratonu byli Tadeusz Spychalski i Jerzy Stawski.

Dziękujš oni sponorom: firmie Pacyfik Nestle, Towimor SA, Tuden, LOT, dyrekcji SP 10, Tadeuszowi Krasińskiemu, Tadeuszowi Banasiakowi, Eugeniuszowi Olszewskiemu, P.W. Redis, Marcrystal, E.T. Janowskim, Rafałowi Kowalewskiemu, Jarosławowi Dombrowskiemu, Marcinowi Klasińskiemu, Bieg maratoński obsługiwało 25 sędziów.

Autor artykułu: h

Suchą nogą przez Wenecję

Wednesday, August 21st, 2002

W tym roku ratusz zamierza dokończyć budowę deptaka spacerowego wzdłuż pierzei bydgoskiej Wenecji. Po zakończeniu inwestycji prawym brzegiem Młynówki będzie można przejść od mostów przy ul. Focha aż do ul. Jezuickiej.

Pierwszy odcinek prawobrzeżnego bulwaru na Wenecji wybudowano na przełomie 98 i 99 roku. Wąski pas wolnego gruntu między kamieniczkami i odnogą Brdy wyłożona kamiennym brukiem, umocniono także brzegi, a w niektórych miejscach wykonano pomosty równoległe do nurtu tak, by tam gdzie budynki stoją nad samą wodą, możliwe było przejście. Ciąg spacerowy został także zabezpieczony stylowymi barierami.

Zagospodarowany bulwar kończy się jednak niespodziewanie na wysokości zejścia z ul. Św. Trójcy. Sytuacja ma zmienić się w tym roku. Do końca sierpnia zostanie rozstrzygnięty przetarg na dokończenie budowy deptaka.

- Ten pieszy trakt będzie przeznaczony dla spacerowiczów chcących przejść się przez malowniczy zakątek Bydgoszczy. Po zakończeniu budowy będzie można przejść od mostów Focha aż do samego centrum Starówki – wyjaśnia Janina Wirszyłło, dyrektor Wydziału Inwestycji Komunalnych i Mieszkalnictwa UM.

Realizacja inwestycji powinna potrwać około 3 miesięcy. Przetarg nie został jeszcze rozstrzygnięty, nie ma więc pewności ile będzie kosztowała. Z kosztorysów wynika jednak, że może to być w granicach 600 tys. zł.

Autor artykułu: J

Promocja zdrowia

Wednesday, August 21st, 2002

Zarząd Miasta zakceptował wyniki konkursów na programy profilaktyczne w ramach Miejskiego Programu Promocji Zdrowia. W tegorocznym budżecie znajdzie się na ten cel 423 tys. złotych.

Pieniądze te przeznaczone zostaną głównie na profilaktykę wad postawy u dzieci (100 tys.) oraz leczenie chorób nowotworowych (110 tys.). 10 tys. pójdzie na promocję opieki nad matką i dzieckiem. Część funduszy zasili program zwalczania nałogów (75 tys.) oraz zapobiegania chorobom krążenia (15 tys.). Nauczyciele będą mogli zwalczać zaburzenia głosu, a dzieci skorzystać z badań oczu i słuchu (98 tys.), a także lakierowania zębów i profilaktyki przeciwpróchnicowej (15 tys.).

Autor artykułu: .

Nie tylko dla blondynki

Wednesday, August 21st, 2002

Jakie konsekwencje może mieć kąpiel w basenie? Nie najlepsze. Mieszkanka Krakowa na pewno nigdy nie zapomni swojej wizyty na basenie. Po kąpieli… zzieleniały jej włosy. Jednak, jak zapewniono nas w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Bydgoszczy, jest to odosobniony wypadek. Baseny są pod okiem inspektorów z Sanepidu, którzy kontrolują m.in. poziom chloru w wodzie, dbając o to,żeby nie przekraczał on normy bezpiecznej dla organizmu ludzkiego.

- Każdy użytkownik basenu powinien zapoznać się z jego regulaminem. Jest to ważne, bo pozwala uniknąć przykrych zdarzeń, takich jak ten krakowski wypadek. Z takiego regulaminu bowiem możemy dowidzieć się np., że kąpiel jest możliwa tylko po nałożeniu czepka – mówi Ewa Grochowska z działu higieny komunalnej Wojewódzkiej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Bydgoszczy.

Nawet, jeśli ilość chloru w basenie nie przekracza norm dopuszczalnych dla bezpieczeństwa człowieka, to jednak osoby wrażliwe mogą odczuwać pewne dolegliwości.
- Chlor może podrażniać oczy, czasami pojawia się też chrypka. Każdy, kto ma jakieś rany albo głębsze zadrapania, powinien unikać kąpieli w basenie. Rana może nieprzyjemnie reagować, bo chlor jest jednak substancją chemiczną. Zresztą, ratownik powinien zabronić kąpieli osobom z poważniejszymi ranami, żeby uniknąć zanieczyszczenia wody, której cyrkulacja jest mniejsza niż w naturalnym zbiorniku – dodaje Ewa Grochowska.

Na basenie, o czym wspomnieliśmy, należy korzystać z czepków, powinny o tym pamiętać szczególnie osoby farbujące włosy. Wprawdzie dobra farba z atestem, która posiada ważny termin przydatności do użycia nie wywołuje takich reakcji, jak w wypadku mieszkanki Krakowa, ale lepiej dmuchać na zimne.

Uważać muszą też amatorki stosowania samoopalaczy! Kosmetyk pod wpływem chloru może się zetrzeć w niektórych miejscach, powodując powstanie nieestetycznych plam na skórze.

Autor artykułu: ann

Gotowi do pomocy

Monday, August 19th, 2002

Jeszcze w piątek kilkudziesięciu strażaków – ratowników z województwa kujawsko – pomorskiego oczekiwało na rozkaz wyjazdu do Czech, aby pomagać naszym południowym sąsiadom w usuwaniu skutków powodzi. Jednak już w sobotę, gdy żywioł opanowano, Komenda Główna PSP zdecydowała o wysłaniu znacznie mniejszych posiłków. Za granicę wraz z kilkudziesięcioma kolegami z kraju pojechało tylko dwóch – z przygotowanej grupy 40 strażaków z całego regionu – ratowników z Torunia.

Na wieść o powodzi, która ostatnio bezlitośnie nawiedziła Europę, nasz rząd zadeklarował pomoc zalanym Czechom, Austrii, Niemcom, ale także i Rosji. Otrzymaniem pomocy zainteresowali się nasi południowi sąsiedzi. W tej sytuacji Polacy, po konsultacji z czeskimi służbami ratowniczymi, chcieli tam wysłać do walki z wielką wodą, która zalała m.in. Pragę, specjalne przygotowane jednostki do usuwania skutków powodzi. Jedna z czterech 120-osobowych grup ratowniczych miała składać się z podkarpackich, śląskich i także kujawsko – pomorskich strażaków.

- Z naszego regionu ma wyjechać usuwać skutki powodzi w Czechach około 40 strażaków z Inowrocławia, Włocławka, Torunia, Grudziądza, Brodnicy, Lipna i Szubina. To wysokiej klasy specjaliści, którzy w ubiegłym roku pomagali powodzianom w województwie pomorskim, a pięć lat temu walczyli z wielką wodą w regionie dolnosląskim. Do Czech pojadą wyposażeni w najnowocześniejszy sprzęt, między innymi pompy dużej wydajności, łodzie, pontony, agregaty prądotwórcze i samochody specjalistyczne – mówił jeszcze w piątek rano brygadier Paweł Frątczak, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu.

Nasi strażacy już od wielu dni przygotowywali się do wyjazdu, choć dokładnie nie wiedzieli, kiedy on nastąpi. Okazało się, że okrojona grupa kujawsko – pomorskich strażaków już w sobotę musiała się pojawić w tak zwanym rejonie koncentracji w Miliczu. Tam, tuż przy granicy spotkali się ze swoimi kolegami z innych zakątków Polski. Już w niedzielę rozpoczęli akcję usuwania skutków powodzi w Czechach.

- Grupa wykwalifikowanych strażaków składa się z kilkudziesięciu osób. Jeszcze w piątek przewidywano, że większość z nich będzie musiała uczestniczyć w akcji za granicą. Okazało się jednak, że z naszego regionu do Czech ma jechać jeden wóz składający się z pompy i kontenera z wężami. Wraz z ekwipunkiem pojechało tam dwóch strażaków z Torunia – usłyszeliśmy od ratowników.

Według Komendy Głównej PSP, wysłanie polskich strażaków do Czech “w żaden sposób nie osłabi możliwości prowadzenia ewentualnych działań ratowniczych w kraju”.

Autor artykułu: mż – S

Bezrobotny na kursie

Monday, August 19th, 2002

Bezrobotny, który chce ukończyć specjalistyczny kurs refundowany przez Powiatowy Urząd Pracy musi liczyć się z tym, że będzie partycypował w kosztach. To efekt “programu oszczędnościowego”.

Urząd zaniechał szkoleń grupowych. Zadecydował o tym brak pieniędzy. W indywidualnych kursach bierze udział ponad stu bezrobotnych. Zdobywają umiejętności potrzebne między innymi pracownikom ochrony, kelnerom, barmanom, sprzedawcom. Koszty tych szkoleń są zróżnicowane i wynoszą od stu do nawet trzech tysięcy złotych. Od maja w urzędzie obowiązuje zasada, że jeśli koszt nauki wynosi do 760 złotych, to bezrobotny płaci 10 procent tej kwoty. Gdy przekracza 760 zł, partycypacja zainteresowanego wynosi 15 procent. Od tej zasady istnieje wyjątek. – Jeśli bezrobotny przedstawi zaświadczenie z opieki społecznej, że jest jej podopiecznym, zrezygnujemy z pobierania opłaty – mówi Barbara Grabowska, kierownik Powiatowego Urzędu Pracy w Bydgoszczy.

W tym roku urząd przeznaczy na specjalistyczne kursy 625 tysięcy zł. Dotychczas wydał już 426 tysięcy. – Pozostało niewiele pieniędzy. Będziemy o nie zabiegać w Ministerstwie Pracy – dodaje B. Grabowska.

Autor artykułu: jk

Ratownictwo i marketing

Monday, August 19th, 2002

W Bydgoszczy i okolicach działają pseudoratownicy drogowi, którzy na miejscach wypadków zajmują się akwizycją warsztatów blacharskich. Bydgoskich Automobiklub uważa tę praktykę za całkowicie naganną.

- Byłem świadkiem, jak na miejscu wypadku w Stryszku pojawili się rzekomi ratownicy drogowi, którzy zaraz po udzieleniu symbolicznej pomocy niegroźnie poszkodowanym zaczęli zachęcać właścicieli rozbitych pojazdów do skorzystania z usług konkretnego zakładu blacharskiego – relacjonuje nasz Czytelnik.

Co charakterystyczne ratownicy-akwizytorzy zwykle pojawiają się na miejscu zdarzenia przed policją, a gdy przybywa patrol drogówki odjeżdżają.

O sprawie wie dyrekcja Automobilklubu Bydgoskiego szkolącego ratowników drogowych.

- Dotarły już do nas sygnały o tym procederze. Uważam taką praktykę za naganną. Jestem przekonany, że to nie jest nikt z naszych 80 ratowników – mówi dyrektor Automobilklubu Bydgoskiego, Jacek Kociszewski.

Chociaż działanie takie ma raczej wymiar etyczny, a nie karny, bydgoscy policjanci nie zamierzają się mu biernie przyglądać.

- Właśnie wpłynęła do mnie informacja w tej sprawie. Postaramy się wyjaśnić kto się tym zajmuje i jakie ma uprawnienia – zapowiada komendant Sekcji Ruchu Drogowego KMP w Bydgoszczy nadkomisarz Nikodem Chełmiński.
Prawdziwi ratownicy drogowi to spełecznicy przeszkoleni przez automobilklub, by zareagować, jeśli przypadkowo znajdą się w pobliżu wypadku. Metoda działania ratowników – akwizytorów jest inna. Najwidoczniej dysponują nasłuchem policyjnych częstotliwości i specjalnie udają się na miejsce kolizji.

Z naszych informacji wynika, że poruszają się samochodem marki opel kadett.

Autor artykułu: J

PCK zbiera nie tylko pieniądze dla Czechów

Saturday, August 17th, 2002

Bydgoski oddział Polskiego Czerwonego Krzyża rozpoczął w piątek zbiórkę środków czystości i narzędzi do usuwania skutków powodzi. To teraz najpotrzebniejsze artykuły dla mieszkańców zalanych Czech.

Wczoraj informowaliśmy naszych Czytelników o zapoczątkowanej przez Caritas Polska oraz PCK zbiórce pieniędzy dla ofiar wielkiej wody, która nawiedziła nie tylko Czechy, ale także południowo – wschodnie Niemcy i Austrię. Teraz okazało się, że oprócz pieniędzy na walkę z kataklizmem, naszym południowym sąsiadom pilnie potrzeba także narzędzi do usuwania skutków powodzi i środków czystości. Od piątku ich zbiórkę prowadzą oddziały PCK w całym kraju.

- Zależy nam przede wszystkim na łopatach, miotłach, wiadrach, gumowych rękawicach i butach, workach plastikowych oraz środkach dezynfekujących – powiedziała nam Alicja Pająk z Biura Zarządu Okręgowego PCK w Bydgoszczy.

Te właśnie artykuły są teraz, według Czeskiego Czerwonego Krzyża, najpotrzebniejsze mieszkańcom zalanych Czech. Bydgoszczanie mogą je codziennie przekazywać do siedziby PCK przy ul. Warmińskiego 10.

- Zbiórkę prowadzimy od godziny 7.00 do 20.00 – dodają pracownicy bydgoskiego PCK.

Przypominamy, że na pomoc dla powodzian w Czechach można również przeznaczyć pieniądze. Polski Czerwony Krzyż przyjmuje wpłaty na ten cel na konto: BIG bank Gdański SA I O. warszawa 11602202 0000 0000 2987 4225, z dopiskiem “Powódź na południu”.

Zbiórkę pieniędzy, które pomogą w walce z żywiołem naszym południowym sąsiadom, prowadzi także bydgoskie biuro Caritas Polska. Złotówki można wpłacać (bez prowizji) na konto: Caritas Polska, Skwer Kard. S. Wyszyńskiego 6, Warszawa, PKO BP SA I O/Centrum w Warszawie, nr 90 10201013 122640130 z dopiskiem “Powódź w Czechach”. Caritas informuje, że ofiary można składać również w bydgoskim biurze tej instytucji przy ul. Cienistej 2 (w dniach powszednich od godz. 10.00 d0 14.00)

Autor artykułu: S